Sałata- ulubiony przysmak królików i gryzoni, czy raczej szkodliwy pokarm, którego powinniśmy unikać?

Na grupach można spotkać wiele opinii, jedni uparcie twierdzą, że podają i im królikom/świnkom nic się nie dzieje, kolejni krzyczą, że trująca, że wzdyma, że zabija zwierzęta.

Gdzie leży prawda? Jak w większości przypadków- po środku 😉

Sałaty, szczególnie lodowa i masłowa, są uważane za najbardziej zanieczyszczone metalami ciężkimi  warzywami liściastymi. Kumulują w liściach między innymi kadm, ołów oraz rtęć- niezależnie od tego, czy hodowane są w szklarniach, czy przydomowych ogródkach, chłoną z gleby i powietrza szkodliwe dla zdrowia pierwiastki

Metale ciężkie  odkładają się w narządach i kościach, a nawet w mózgu. Przy zatruciu cierpi głównie wątroba i nerki, ale też układ nerwowy. Sałata wchłania głównie ołów i kadm- pierwiastki o udowodnionym działaniu rakotwórczym i wielu bardzo szkodliwych dla zdrowia skutków ubocznych zatrucia- np. anemię, rozedmę płuc, zaburzenia metabolizmu wapnia, upośledzenie układu odpornościowego, kamicę nerkową, niewydolność wątroby- czyli praktycznie wszystko to, na co bardzo często chorują króliki.

Sałata należy też do roślin szybko rosnących, a one gromadzą w sobie azotany- same w sobie niekoniecznie szkodliwe, ale w kwaśnym środowisku żołądka ulegające przekształceniu w azotyny, które w większych ilościach są już toksyczne i mogą powodować niedotlenienie narządów i ośrodkowego układu nerwowego. W szklarniowych uprawach często są bogato nawożone azotem- rośliny nie pobierają go tyle, ile potrzebują do wzrostu, tylko tyle, ile go dostarczymy, więc szczególnie wczesnowiosenne nowalijki są niebezpieczne dla zdrowia.  Bardzo ważne jest też odpowiednie przechowywanie zieleniny- najczęściej w sklepach widoczne są sałaty w opakowaniach foliowych- takie beztlenowe, wilgotne środowisko sprawia, że azotany jeszcze szybciej przechodzą przemianę w toksyczne azotyny

Za  bezpieczne odmiany sałaty uważa się sałatę rzymską oraz cykorię, jednak tylko te pochodzące z pewnych źródeł, nie nawożone, najlepiej pochodzących z własnych ogródków.

Podsumowując: żaden gatunek sałaty nie jest dla zwierząt trujący. Ale skłonność do kumulowania szkodliwych substancji powoduje, że lepiej sięgnąć po bezpieczniejsze rodzaje zieleniny. Lepiej zapobiegać, niż leczyć 😉